<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Bliżej Domen - domeny internetowe bez tajemnic! &#187; cesja</title>
	<atom:link href="http://xn--bliejdomen-kjc.pl/tag/cesja/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://xn--bliejdomen-kjc.pl</link>
	<description>Wiadomości, ciekawostki, wydarzenia ze świata domen i hostingu…</description>
	<lastBuildDate>Wed, 16 Nov 2011 20:46:12 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Zmiana właściciela domeny i wydanie authinfo &#8211; dlaczego papier?</title>
		<link>http://xn--bliejdomen-kjc.pl/ogolne/zmiana-wlasciciela-domeny-i-wydanie-authinfo-dlaczego-papier.html</link>
		<comments>http://xn--bliejdomen-kjc.pl/ogolne/zmiana-wlasciciela-domeny-i-wydanie-authinfo-dlaczego-papier.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 04 Apr 2008 13:34:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo]]></category>
		<category><![CDATA[authinfo]]></category>
		<category><![CDATA[cesja]]></category>
		<category><![CDATA[domeny]]></category>
		<category><![CDATA[namedrive]]></category>
		<category><![CDATA[NASK]]></category>
		<category><![CDATA[rejestratorzy]]></category>
		<category><![CDATA[sedo]]></category>
		<category><![CDATA[whois]]></category>
		<category><![CDATA[www]]></category>
		<category><![CDATA[zamiana danych właściciela]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blizejdomen.pl/index.php/2008/04/04/zmiana-wlasciciela-domeny-i-wydanie-authinfo-dlaczego-papier/</guid>
		<description><![CDATA[Co jakiś czas docierają do mnie pytania w stylu &#8222;dlaczego do przeprowadzenia cesji / wydania kodu authinfo należy przesłać wniosek, a nie można zrobić tego przez panel administracyjny?&#8222;. Do napisania tych słów natchnął mnie również pewien wątek na forum domenowym di.pl, dotyczący m.in. tego problemu. Jak to zatem jest, że niektórzy rejestratorzy do zmiany abonenta [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Co jakiś czas docierają do mnie pytania w stylu &#8222;<em>dlaczego do przeprowadzenia cesji / wydania kodu authinfo należy przesłać wniosek, a nie można zrobić tego przez panel administracyjny?</em>&#8222;. Do napisania tych słów natchnął mnie również <strong><a href="http://www.di.pl/index.php?showtopic=10874" title="Di.pl Domeny Internetowe">pewien wątek na forum domenowym di.pl</a></strong>, dotyczący m.in. tego problemu.</p>
<p>Jak to zatem jest, że niektórzy rejestratorzy do zmiany abonenta domeny czy do wydania kodu autoryzacyjnego authinfo wymagają przesłania wniosku i kompletu innych dokumentów, a inni pozwalają na zrobienie tego bezpośrednio po zalogowaniu się do panelu zarządzania domeną?</p>
<p>Odpowiedź nie jest wcale prosta i pozwolę sobie wcześniej na małą dygresję.</p>
<p><span id="more-35"></span>Kilka lat temu, gdy rynek domen nie był tak rozwinięty jak obecnie (wysokie ceny rejestracji, mała liczba firm mających podpisane porozumienia o współpracy z rejestrami typu NASK, ogólnie mała świadomość internetowa użytkowników końcowych), sprawa była prosta. Ktoś, kto kupił domenę bardzo rzadko się jej &#8222;pozbywał&#8221;, rynek wtórny domen praktycznie nie istniał, zatem nie było potrzeby częstej zmiany abonenta i/lub pobierania kodu authinfo służącego do przeniesienia domeny do innej firmy rejestrującej (np. ze względu na niższą cenę odnowienia danej domeny).</p>
<p>Obecnie sytuacja wygląda inaczej:  domeny polskie (.pl) można rejestrować <strong><a href="http://dns.pl/porozumienie/partner.html" title="Lista Partnerów NASK">u 75 bezpośrednich Partnerów NASK</a></strong> (stan na 4 kwietnia 2008 roku), liczba zarejestrowanych domen polskich <strong><a href="http://dns.pl/zonestats.html" title="Statystyki ilości domen">niedługo dobije do miliona</a></strong>, a sam rynek wtórny domen dzięki obecności platform takich jak SEDO, NameDrive, Bodis.com, czy nawet Allegro rośnie w siłę i staje się coraz bardziej znaczącym źródłem przychodów w branży elektronicznej. Wiadomo, że nie ma sensu porównywać obrotów związanych z handlem domenami do obrotów branży reklamowej, niemniej jednak coraz częstsze spektakularne <a href="http://blizejdomen.pl/index.php/2007/12/14/domena-jobat-sprzedana-za-408-tysiecy-euro/" title="Domena za pona 400 tysięcy euro">przypadki sprzedaży domen za dziesiątki tysięcy Euro</a> dają do myślenia i rozbudzają nadzieję wielu na szybki i ogromny zarobek na handlu domenami.</p>
<p>I tu dochodzimy do sedna sprawy. Domena to wirtualny twór obecny w Internecie. Domenę &#8222;kupuje się&#8221; (celowo upraszczam i unikam prawniczego języka <img src='http://xn--bliejdomen-kjc.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> ) na określony czas (abonament) u rejestratora. Przez ten czas właścicielem jest ta osoba, której dane zostały podane w formularzu rejestracyjnym domeny i zostały przesłane do NASK. Dane te można sprawdzić w bazie WHOIS (w przypadku domen rejestrowanych na osobę fizyczną tylko wtedy, gdy nie została włączona przez rejestrującego blokada wyświetlania tych danych).</p>
<p>Co jednak w sytuacji, gdy właściciel sprzeda domenę? Dane trzeba zmienić. A co, jeśli zachodzi potrzeba przeniesienia domeny? Trzeba mieć authinfo, czyli kod autoryzacyjny umożliwiający zlecenie u &#8222;nowego&#8221; rejestratora przeniesienia domeny. Teoretycznie wystarczyłoby zalogować się do panelu zarządzania domeną,  zmienić dane i pobrać kod authinfo. I przenieść do nowego rejestratora. I wielu rejestratorów na to pozwala!</p>
<p><strong>W czym zatem problem</strong>? W tym, że wszystko ładnie, pięknie, prosto, ale skąd pewność, że zmiany dokonał, albo kod pobrał i domenę przetransferował rzeczywisty właściciel domeny, a nie ktoś, kto uzyskał &#8222;nieautoryzowany dostęp&#8221; do panelu zarządzania, czyli ukradł/odgadł hasło?</p>
<p>Co więcej (i niestety wiem to z &#8222;<em>mojego podwórka</em>&#8222;): ciągle &#8222;<em>świadomość Internet</em>u&#8221; wśród jego użytkowników jest stosunkowo niewielka &#8211; mam tu na myśli bardziej techniczną część sieci. Wiele osób/firm posiada/chce posiadać swoje &#8222;wizytówki&#8221; w internecie, bo wiedzą, że to niemały kanał reklamowy, albo że tak wypada.</p>
<p>Ale wielu z nich nie ma pojęcia o technologii, zasadach działania (bo w sumie nie musi mieć) i do obsługi &#8222;<em>strony</em>&#8221; wybiera &#8222;<em>znajomego znajomego, który ma znajomego co się zna</em>&#8222;. I taki &#8222;<em>ktoś</em>&#8221; ma w swoim panelu (załóżmy) 10 domen należących do 10 różnych firm, które obsługuje (sytuacja, powtarzam, NIE jest teoretyczna). A właścicielem tych domen NIE jest ten &#8222;<em>ktoś</em>&#8222;, lecz poszczególne firmy. I teraz <strong>gdyby</strong> taka osoba miała <strong>możliwość zmiany abonenta w panelu zarządzania</strong> &#8211; <strong>JAK możliwe</strong> byłoby zagwarantowanie, że NIE zmieni danych abonenta danej domeny bez wiedzy i zgody prawowitego właściciela? Moje ulubione wyrażenie &#8222;<strong>nie da się</strong>&#8222;&#8230;</p>
<p><strong>Jest jednak sposób</strong>, który pozwala zwiększyć pewność, że osoba, która zmienia dane właściciela i/lub pobiera kod authinfo jest co najmniej  do tego upoważniona. <strong>Sposób prosty</strong> i stosowany przez część rejestratorów (<strong><a href="http://domeny.onet.pl/1312861,8541,poradnik.html" title="Zmiana właściciela domeny w OnetDomeny">Onet.pl</a></strong>, <strong><a href="http://home.pl/pomoc/2386" title="Zmiana właściciela domeny w Home.pl">Home.pl</a></strong>, <strong><a href="http://nazwa.pl/pomoc-jak-dokonac-cesji-domeny-polskiej.html" title="Zmiana właściciela domeny w nazwa.pl">Nazwa.pl</a></strong> i wielu innych). Polega on na konieczności <strong>dostarczenia wniosku podpisanego przez właściciela</strong> wraz z ewentualnymi innymi dokumentami potwierdzającymi, że ten &#8222;ktoś&#8221; to albo właściciel, albo ma od właściciela upoważnienie. Wniosek można dostarczyć <strong>emailem (skan) , faksem, pocztą tradycyjną, kurierem, osobiście</strong>&#8230;</p>
<p>Można powiedzieć &#8222;<em>Jak ktoś będzie chciał to prześle dowód kolegi albo pobawi się PhotoShopem [...]</em>&#8222;.</p>
<p>Jasne, ale można odpowiedzieć krótko: to jest fałszerstwo. Część ludzi ciągle traktuje internet jako coś anonimowego, zabawkę i zakładają, że to tylko nic nie znaczące kliknięcia. Podrobienie dokumentu to już jednak nawet w świadomości dziecka przestępstwo, zatem można założyć, że jest to również coś w rodzaju straszaka na tych, którzy przez panel zmieniliby dane &#8211; tu się po prostu boją. Papier to papier. I to właśnie powoduje, że można założyć, że bardziej prawdopodobnym jest to, że przesłany dokument jest rzeczywiście autoryzowany przez właściciela, albo że co najmniej on o tym wie. O cesji online tego powiedzieć nie można.</p>
<p>Dalej: na każde żądanie NASK rejestrator powinien wykazać, na jakiej podstawie została wykonana cesja. W przypadku dokumentu jest to prosta sprawa i albo potwierdza się, że to właściciel dokonał zmiany abonenta, albo nie i wtedy doniesienie do prokuratury wraz z &#8222;namacalnym&#8221; dowodem fałszerstwa. W przypadku cesji online są do dyspozycji jedynie logi.</p>
<p>Ktoś powie, że to <em>&#8222;próba powrotu do czasów rejestracji domen za pomocą faksu (tak było na początku w NASK)</em>&#8222;.</p>
<p>Niestety nie jestem w stanie się z tym zgodzić. W pewnych sytuacjach MUSI istnieć metoda weryfikacji chroniąca tak na prawdę <strong>właściciela </strong>usługi nawet kosztem &#8222;pseudo komfortu&#8221;, a która z drugiej strony pokaże potencjalnemu złodziejowi, że sporo ryzykuje. Dostęp online na to nie pozwala: dostęp do konta, jak wykazałem wyżej, może posiadać ktoś, kto nie jest właścicielem danej domeny i tym samym nie jest uprawnionym do wykonania cesji, ale sam dostęp ma jak najbardziej legalnie. Jeśli taki ktoś zrobi cesję &#8211; dla rejestratora oferującego cesję online będzie to &#8222;właściciel&#8221;. Jeśli taki ktoś podeśle sfałszowany dokument &#8211; sprawa będzie jasna.</p>
<p>Jest jednak druga strona medalu (a nawet trzecia i czwarta): są tak właściwie (a przynajmniej ja w tej sprawie widzę) dwa główne punkty odniesienia: hurtownika domen (czyli kogoś, kto czynnie uczestniczy w handlu domenami na SEDO itp) i zwykłego, końcowego klienta detalicznego.</p>
<p>Z punktu widzenia <strong>hurtownika oczekiwane są maksymalnie liberalne zasady</strong> zmiany właściciela i wydawania kodu authinfo, do braku kontroli przez rejestratora włącznie. Innymi słowy taki ktoś oczekuje <strong>szybkiej i bezproblemowej cesji online</strong> i <strong>szybkiego wydawania kodu authinfo przy zerowej weryfikacji</strong> offline czy ma do tego prawo. I są rejestratorzy, którzy takie zasady mają. I zapewne dobrze (z pkt widzenia hurtownika).</p>
<p><strong>Zwykły użytkownik internetu</strong> oczekuje jednego: aby jego usługa była <strong>bezpieczna i że NIE nastąpi nieautoryzowane jej przejęcie</strong>. A to może <strong>zapewnić postępowanie</strong>, jakie opisałem wyżej (<strong>wniosek &#8211;&gt; email itp. &#8211;&gt; cesja</strong>).</p>
<p>Podnoszone rzekome trudności w przesłaniu wniosku mailem, faksem, pocztą w odniesieniu do większego dzięki temu poziomu bezpieczeństwa usługi nie jest, mówiąc obiektywnie, wcale wielkim problemem. Ale powtarzam: dla zwykłego użytkownika.</p>
<p>Ostatnimi czasy wprowadzane są rozwiązania pośrednie &#8211; przykładowo Az.pl, po wycofaniu się jakiś czas temu z możliwości dokonywania cesji online, <strong><a href="http://www.az.pl/help_x_jak,zmienic,dane,w,bazie,whois,jak,nazywa,sie,operacja,zmiany,danych,w,bazie,whois,_cmd_q_q_170.html" title="Zmiana właściciela domeny w Az.pl">wraca do tej funkcjonalności</a></strong>: do osoby zarządzającej panelem (właściciela) wysyłana jest umowa pomiędzy nim a Az.pl, po zawarciu której cesja online ponownie jest dostępna. Dzięki temu <strong>właściciel dużej ilości domen i często handlujący zgadza się na &#8222;ryzyko&#8221;</strong> i wtedy <strong>rejestratora nie interesują sprawy utraconego dostępu</strong> do konta i konsekwencji z tym związanych. Ale jednocześnie Az.pl zastrzega, że &#8222;[...] <em>ma prawo w każdej chwili zażądać takiego dokumentu i w przypadku jego braku oddać domenę poprzedniemu abonentowi</em>[...]&#8222;. Być może jest to najlepsze wyjście &#8211; czas pokaże.</p>
<p>Ktoś wreszcie powie: &#8222;<em>Pamiętajmy, że domena to nie samochód &#8211; nawet jak ktoś ją &#8222;ukradnie&#8221; to ona nie znika. I dopiero w takiej sytuacji brak umowy / faktury / cesji będzie dowodem na to, że zmiana właściciela nastąpiła bezpodstawnie.</em>&#8221;</p>
<p>Owszem, nie znika w otchłani <img src='http://xn--bliejdomen-kjc.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Internetu, ale jeśli ktoś (ten zwykły użytkownik) wejdzie do panelu i <strong>nie zobaczy</strong> tam swojej domeny, bo ktoś zmieni dane i ją &#8222;wyniesie&#8221;, to <strong>najpierw spanikuje, później oskarży rejestratora o kradzież,</strong> a dopiero jak ochłonie, to przyjmie do wiadomości, że &#8222;<strong>tak po prostu już jest jak cesję i kody można zrobić/pobrać online</strong>&#8222;.</p>
<p>I zacznie się odkręcanie sprawy przy udziale oczywiście rejestratora, bo zwykły użytkownik nie ma takiej świadomości, jak domenowy &#8222;geek&#8221; i sobie zapewne sam nie poradzi w odzyskaniu domeny. A ile czasu (i pieniędzy) przez to straci?</p>
<p>Na zakończenie tego elaboratu (ciekawe, czy ktoś doczytał do tego miejsca <img src='http://xn--bliejdomen-kjc.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> ) powtórzę to, co napisałem: biorąc pod uwagę to, że domena może być czasem bezcenna dla klienta, nie uważam, żeby przesłanie wniosku (zamiast umożliwienia tego przez panel administracyjny) było czymś niezrozumiałym.</p>
<p>Zwłaszcza dotyczy to sytuacji, kiedy właściciel domeny &#8222;upoważnia&#8221; kogoś do np. opieki nad domeną, stroną WWW itp, podając mu hasło do panelu zarządzania swoją usługą, ale NIE upoważnia go do zmiany abonenta, czy zmiany rejestratora &#8211; przedstawienie rejestratorowi dokumentu podpisanego przez właściciela pozwala nabrać pewności, że cesję (authinfo) robi sam właściciel domeny (albo osoba przez właściciela upoważniona), a nie osoba &#8222;tylko&#8221; posiadająca login i hasło do panelu zarządzania.</p>
<p>Klient ma pewność, że kod autoryzacyjny (i sama domena) nie wpadnie w niepowołane ręce, dzięki czemu ten nie straci kontroli nad swoją własnością. Jeśli zaś ktoś podrobi podpis &#8211; łatwiej można go ścigać za fałszerstwo.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://xn--bliejdomen-kjc.pl/ogolne/zmiana-wlasciciela-domeny-i-wydanie-authinfo-dlaczego-papier.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

