<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Bliżej Domen - domeny internetowe bez tajemnic! &#187; Prawo</title>
	<atom:link href="http://xn--bliejdomen-kjc.pl/category/prawo/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://xn--bliejdomen-kjc.pl</link>
	<description>Wiadomości, ciekawostki, wydarzenia ze świata domen i hostingu…</description>
	<lastBuildDate>Wed, 16 Nov 2011 20:46:12 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Domena gmail.pl na Allegro, czyli kup sobie kłopoty</title>
		<link>http://xn--bliejdomen-kjc.pl/ciekawostki/domena-gmailpl-na-allegro-czyli-kup-sobie-klopoty.html</link>
		<comments>http://xn--bliejdomen-kjc.pl/ciekawostki/domena-gmailpl-na-allegro-czyli-kup-sobie-klopoty.html#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 05 Oct 2008 21:30:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[Ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo]]></category>
		<category><![CDATA[Allegro]]></category>
		<category><![CDATA[cybersquatting]]></category>
		<category><![CDATA[domeny]]></category>
		<category><![CDATA[gmail]]></category>
		<category><![CDATA[gmail.pl]]></category>
		<category><![CDATA[google]]></category>
		<category><![CDATA[parking]]></category>
		<category><![CDATA[prostyadres]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blizejdomen.pl/?p=69</guid>
		<description><![CDATA[Dwa dni temu na Allegro pojawiła się aukcja, która spowodowała żywiołowe dyskusje na rozmaitych forach internetowych, a info o aukcji pojawiło się nawet na stronie głównej Onet.pl: oto w licytacji od złotówki zaoferowano domenę prostyadres.pl, do której, jako gratis właścicielka dodała adres&#8230; gmail.pl! Aukcja (tu link z archiwizatora) została odwołana z tajemniczych powodów &#8222;Aukcja musi [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dwa dni temu na Allegro pojawiła się aukcja, która spowodowała żywiołowe dyskusje na rozmaitych forach internetowych, a info o aukcji pojawiło się nawet na stronie głównej Onet.pl: oto w licytacji od złotówki zaoferowano domenę<em><strong> </strong><strong>prostyadres.pl</strong></em>, do której, jako gratis właścicielka dodała adres&#8230; <strong><a title="Grupa Młodych Artystów i Literatów - gmail.pl" href="http://gmail.pl" target="_blank">gmail.pl</a></strong>!</p>
<p><strong><a title="gmail.pl na Allegro" href="http://www.allegro.pl/item452177012_prosty_adres_gmail_pl_za_darmo.html" target="_blank">Aukcja</a></strong> (<a title="Aukcja gmail.pl - wersja zarchiwizowana" href="http://archi.inosak.org/db/item452177012_1.html" target="_blank">tu link z archiwizatora</a>) została odwołana z tajemniczych powodów &#8222;<em>Aukcja musi zostać wystawiona z innego konta</em>&#8222;, ale w momencie odwołania cena za &#8222;<em>prostyadres.pl</em>&#8221; przekroczyła 100 000 (sto tysięcy) zł.<span id="more-69"></span></p>
<p><img class="size-medium wp-image-97 alignleft" src="http://blizejdomen.pl/files/2008/10/technowinki-300x161.gif" alt="Informacja o aukcji gmail.pl w Onet.pl" /></p>
<p>Wydawałoby się, że to aukcja jakich wiele na Allegro, a na dodatek świetnej domeny &#8211; oczywiście mam na myśli <strong>gmail.pl</strong>, bo <strong>prostyadres.pl </strong>to w żargonie domainerów &#8222;<strong>ninja</strong>&#8221; <img src='http://xn--bliejdomen-kjc.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Oczywiście chyba każda osoba korzystająca z Internetu na słowo &#8222;gmail&#8221; zareaguje &#8222;Google&#8221;. Pozornie zatem może dziwić fakt, że domena gmail.pl NIE należy do potentata internetowego. Sprawie domeny gmail.pl poświęcono już wiele uwagi &#8211; analizowali ją <a title="domena gmail.pl - Dziennik Internautów" href="http://di.com.pl/news/15793,1.html" target="_blank"><em>Dziennik Internautów</em></a>, <em><a title="Arbitraż w sprawie gmail.pl" href="http://prawo.vagla.pl/node/7678" target="_blank">VaGla</a></em>, czy <em><a title="Gmail.pl - cybersquatting czy nadużycie?" href="http://olgierd.bblog.pl/wpis,gmail;pl;-;cybersquatting;czy;naduzycie,2327.html" target="_blank">Olgierd Rudecki</a></em>. Ja podam tylko kilka ciekawostek: domena została zarejestrowana 1 listopada 2006 roku przez &#8222;osobę fizyczną&#8221; na rzecz &#8222;Grupy Młodych Artystów i Literatów&#8221;. W jednym z artykułów dotyczących tej domeny możemy przeczytać możemy te słowa:</p>
<blockquote><p><em>Skąd się więc wziął gmail.pl? &#8211; Przypadkowo. Szukaliśmy domeny dla naszej grupy, czegoś z końcówką &#8222;mail&#8221; &#8211; mówi &#8222;Gazecie&#8221; łodzianka Izabela Krawczyk. Razem ze znajomymi wpadła na pomysł serwisu, w którym każdy może publikować własne wiersze. Nazwali się Grupą Młodych Artystów i Literatów. &#8211; Gmail.pl było wolne i na początku listopada zarejestrowaliśmy domenę &#8211; opowiada Krawczyk. (GMAiL to akronim nazwy grupy)</em> (źródło: <a title="Google nie lubi polskich poetów" href="http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,68367,3919624.html" target="_blank"><em>gazeta.pl</em></a>).</p></blockquote>
<p>Niedługo po tym wywiadzie o domenie przypomniał sobie Google, właściel uruchomionej w kwietniu 2004 roku globalnej usługi GMail, której nazwa pochodzi od &#8222;<em>Google Mail&#8221;</em> i próbował domenę odzyskać &#8211; wniósł pozew o arbitraż do Sądu Polubownego przy Polskiej Izbie Informatyki i Telekomunikacji:</p>
<blockquote><p><em>Google, które pod nazwą Gmail oferuje skrzynki pocztowe milionom internautów na całym świecie, uznało, że łodzianka narusza prawa koncernu. Prawnicy zasugerowali dobrowolne wyrejestrowanie domeny, a kiedy Krawczyk się nie zgodziła, złożyli wniosek do sądu polubownego ds. domen internetowych przy Polskiej Izbie Informatyki i Telekomunikacji o rozstrzygnięcie sporu </em>(źródło: <a title="Domena Gmail.pl jednak dla poetów" href="http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,4871691.html" target="_blank"><em>gazeta.pl</em></a>)<em>.</em></p></blockquote>
<p>Wniosek został jednak oddalony ze względów formalnych (podkreślam: oddalony &#8211; nie zapadł wyrok, który oddalałby powództwo). Do dzisiaj nie ma publicznej wiedzy o tym, czy wnioski zostały uzupełnione i postępowanie sie jednak odbędzie. A może aukcja to znak, że jednak coś się w tej sprawie dzieje i jest to próba upłynnienia domeny gmail.pl tak, aby już nie być jej posiadaczem, a sposób jej oddania (jako gratis) lekarstwem na ewentualny zarzut o czerpaniu z niej korzyści majątkowych? Kto wie&#8230;</p>
<p>W ubiegłym roku Izabela Krawczyk wystawiła na aukcję (w Allegro i świstaku) gmail.pl, jednak aukcję szybko usunęła &#8211; wtedy mówiła, jak cytuje gazeta.pl, tak:<em> </em></p>
<blockquote><p><em>- To był błąd &#8211; przyznaje Krawczyk. &#8211; Ale nie przekreśla to faktu, że domenę nabyłam legalnie. Tłumaczy, że chciała sprzedać adres, bo nastraszył ją jeden ze znajomych, twierdząc, że będzie musiała zapłacić Google wysokie odszkodowanie. Jak podkreśla, choć miała oferty kupna za kilkanaście tysięcy złotych, już pod koniec listopada zdecydowała, że domeny sprzedawać nie będzie. I nie zamierza jej też oddać.</em></p></blockquote>
<p>Czy obecna aukcja to próba pozbycia się &#8222;trupa z szafy&#8221;, bo Google sobie o domenie przypomniał?</p>
<p style="text-align: center;"></p>
<p>Swoją drogą to bardzo interesujące z jakiego powodu pozew o arbitraż wniesiony przez Google został oddalony &#8211; czyżby Google zatrudnił prawników nie mających bladego pojęcia o wnoszeniu pozwów? No ale to tylko Google i kancelaria ich reprezentująca wie&#8230;</p>
<p>W tym miejscu warto wspomnieć o domenie gmail.de i próbie <span> zarejestrowania nazwy Gmail jako znaku handlowego na terenie Unii Europejskiej</span>. Spór rozpoczął się w roku 2004, kiedy to Google postanowił zarejestrować znak Gmail na całym świecie. W 2005 roku sprzeciwił się temu Daniel Giersch, który stwierdził, że kilka lat wcześniej zarejestrował w Niemczech znak towarowy G-mail, a Google próbuje zarejestrować znak łudząco podobny. Sprawa, po kilku apelacjach, zakończyła się zwycięstwem Niemca:</p>
<blockquote><p><em>Google stracił prawa do Gmail w Niemczech. Internetowy gigant stracił prawo do  używania nazwy Gmail na terenie Niemiec. Wyższy Sąd Okręgowy w Hamburgu w swoim  orzeczeniu przyznał prawa do marki Gmail Danielowi Gierschowi, który oskarżył  Google o zagarnięcie nazwy. W 2000 roku Giersch zarejestrował nazwę G-Mail  (pisanej z myślnikiem i przez wielkie M), którą zamierzał nazwać własny system  e-mailowy. Google zrobił to samo z Gmail dopiero cztery lata później </em>(źródło: <a title="NEXT - gmail.de" href="http://www.nextmag.pl/index.php/news/nid/416" target="_blank">NEXT</a>)</p></blockquote>
<p>W Internecie krążą pogłoski, że Google najpierw zaoferował za domenę gmail.de 250 tysięcy dolarów, a gdy właściciel nie zgodził się na taką kwotę &#8211; skierował sprawę do sądu. Ile w tym prawdy? <img src='http://xn--bliejdomen-kjc.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Ale <strong>wróćmy do gmail.pl</strong> &#8211; kilka dni temu, po wielu miesiącach &#8222;ciszy&#8221;, w sieci zawrzało: na Allegro pojawiła się aukcja domeny <em>prostyadres.pl</em>, gdzie jako gratis dodana<em> </em>została domena <em>gmail.pl</em>. Pierwsza aukcja została usunięta przez pracownika Allegro z powodu złamania regulaminu. Druga aukcja uruchomiona niedługo później rozkręciła się na dobre.</p>
<p>Pojawiło się od razu mnóstwo komentarzy &#8211; zwolenników i przeciwników Młodych Literatów &#8211; ci pierwsi sugerowali, że aukcja jest jak najbardziej ok i atakowali Google:</p>
<blockquote><p><em>W tej sprawie najsmutniejsze jest to, że Google zamiast kupić domenę za, pewnie,  małą z ich punktu widzenia kwotę woli tracić czas i pieniądze na zabawy swoich  nieudolnych prawników. To by było pewnie najlepsze, racjonalnie rzecz biorąc,  rozwiązanie. Zamiast tego jest dziwaczne zacietrzewienie firm, które zamiast  działać racjonalnie wdają się w spory w walce o &#8222;zasady&#8221;(&#8222;bo nam się to  należy&#8221;). A z korzyścią wychodzą na tym jedynie prawnicy. Smutne. </em>(źródło: <a title="gmail.pl na Allegro - forum di.pl" href="http://www.di.pl/index.php?showtopic=18279&amp;view=findpost&amp;p=123000" target="_blank">di.pl</a>)</p></blockquote>
<p>Ci drudzy &#8211; że sprzedająca nie ma racji a Google popełniłby spory błąd gdyby próbował się z nią dogadać, a osoba, która wygra aukcję i kupi domenę, może mieć problemy:</p>
<blockquote><p><em>Z punktu widzenia firmy, przy uwzględnieniu jej budżetu i wszystkich zawirowań  prawnych, rzeczywiście byłoby to najszybsze i najprostsze rozwiązanie. Jednak  Google, jako lider w branży internetowej i firma o dużym prestiżu  międzynarodowym, nie może posługiwać się metodami używanymi przez Heńka na  podwórku. Cybersquatting jest dzisiaj dobrze zdefiniowany i sklasyfikowany jako  praktyka bezwzględnie zakazana. Jeżeli jakakolwiek osoba reprezentująca Google,  tylko raz postawiła całą sprawę w takim świetle, że gmail.pl jest ich znakiem i  jego zajęcie jest rodzajem cybersquattingu, to konsekwentnie będą się tego  trzymać do usranego końca tzn. do wygranej lub przegranej w sądzie. Odkupienie  domeny na aukcji (w odniesieniu do powyższego) byłoby po prostu popieraniem  zakazanych metod. Co więcej, byłby to znak dla wszystkich pseudo-domainerów, że  warto rejestrować nazwy związane z produktami firm i z powodzeniem na nich  zarabiać. Nie sądzę też żeby próbowali zrobić pranie ścieżki czyli wystawić Pana  Mietka, po to by odkupił domenę na swoje nazwisko, a następnie przekazał na  firmę. Domainerzy szybko by to zauważyli i cała sprawa wypłynęła by na światło  dzienne, a wtedy wracamy dwa zdania wyżej. </em>(źródło: <a title="gmail.pl na Allegro - forum di.pl" href="http://www.di.pl/index.php?showtopic=18279&amp;view=findpost&amp;p=123141" target="_blank">di.pl</a>)</p></blockquote>
<p style="text-align: center;">&nbsp;</p>
<p style="text-align: left;">czy</p>
<blockquote><p><em>Google mogło odkupić domenę PRZED narobieniem przypału jaki obecnie obserwujemy.  Teraz na 99% tego nie zrobią gdyż okazaliby w ten sposób słabość i zmotywowali  wszystkich poetów tego świata do podkupowania ich (i nie tylko) nazw. Walka &#8222;o  zasady&#8221; z punktu widzenia firmy jest bardzo ważna i osobiście nie sądzę żeby  teraz odpuścili, to byłby poważny cios dla przedsiębiorstw i prezent dla  &#8222;domainerów&#8221; (tych ze skłonnością do cybersquatingu). Porównać możemy to  do terroryzmu, jeśli jakaś grupa porwie obywatela i zarząda okupu/wypuszczenia  swoich kolorowych braci/cysterny piwa to jeśli to dostaną, zaraz zniknie 1000  innych zakładników.</em><em> </em>(źródło: <a title="gmail.pl na Allegro - forum di.pl" href="http://www.di.pl/index.php?showtopic=18279&amp;view=findpost&amp;p=123142" target="_blank">di.pl</a>)</p></blockquote>
<p><em> </em></p>
<p>Nie ulega wątpliwości fakt, że Google jest tą domeną zainteresowany. W licytacji zapewne nie weźmie udziału ani oficjalnie, ani przez podstawioną osobę (słupa) z prostej przyczyny: po &#8222;wpadce&#8221; z domeną gmail.de Google będzie chciał pokazać, że nie można bezkarnie rejestrować domen, które naruszają prawo (a gmail.pl jest przykładem cybersquattingu).</p>
<p>Z drugiej jednak strony usługa gmail jest oficjalnie promowana nie w adresach ccTLD (czyli w domenach krajowych), ale w domenie TLD (.com), zatem być może to jest powodem, dla którego Google nie spieszy się z jej przejęciem &#8211; bo to, że ją przejmie jest niemal pewne.</p>
<p>Oczywiście sama Krawczyk nie przyznaje się do tego, że domena <em>parzy jak gorący kartofel</em> (jak zauważył pewien uczestnik forum di.pl) i odpowiada tak:</p>
<blockquote><p><em>Chłopczyku, nie wiesz o czym piszesz! Nie parzy nas domena, bo wygraliśmy w sądzie! Notariusz jest potrzebny, bo nie wierzę, że ktoś mi przeleje kilkadziesiąt tysięcy z góry i poczeka sobie na dokumenty pocztą! Nikt nie jest taki naiwny. Ja też przecież nie wyślę dokumentów za pobraniem!!! Notariusz potwierdzi przekazanie pieniędzy i podpisanie przez strony uprawnione dokumentów cesji. I tyle. Na jakiej podstawie ktoś miałby stracić domenę &#8211; uzasadnij proszę szczegółowo. Nam nie odebrano nawet sądownie&#8230; ale Ty pewnie wiesz wszytko, wiec wytłumacz proszę. </em>(źródło: <a title="gmail.pl na Allegro - forum di.pl" href="http://www.di.pl/index.php?showtopic=18279&amp;view=findpost&amp;p=122849" target="_blank">di.pl</a>).</p></blockquote>
<p>Pewne jest jednak to, że osoba, która wygra ewentualną licytację (w tej zakończonej już jest zapowiedź uruchomienia kolejnej aukcji z innego konta) musi być przygotowana na sądową batalię z Google &#8211; oczywiście gmail NIE jest zarejestrowanym znakiem towarowym, niemniej jednak Google używa tej nazwy od 2004 roku, a sama domena została kupiona, jak napisałem wyżej, w 2006 roku, zatem spór prawny jest widoczny jak na dłoni i licytacja na tej aukcji to <strong>proszenie się o kłopoty</strong> &#8211; nawet wystawienie jej na parking to właściwie oddanie jej Google.</p>
<p>O tym jak się sprawa zakończy dowiemy się zapewne niebawem, a tymczasem&#8230; na Allegro pojawiły się od razu aukcje cwaniaków, chcących zbić kasę na całym zamieszaniu i oferujących &#8222;domeny gmail&#8221; &#8211; tu kilka przykładowych aukcji:</p>
<p><strong><a title="Domena gmaiI.pl - 76.000 wejsc/dzien na gmail.pl " href="http://www.allegro.pl/item453135484_domena_gmaii_pl_76_000_wejsc_dzien_na_gmail_pl.html" target="_blank">GmaiI.pl &#8211; ta ostatnia litera to duże &#8222;i&#8221;, wyglądające jak małe &#8222;L&#8221;</a></strong> (<a title="GMAII.pl w archiwizatorze" href="http://archi.inosak.org/imgdb/item453135484_1.htmlGM" target="_blank">tu link do archiwizatora</a>)</p>
<p><strong><a title="e-gmail.pl , egmail.pl , i-gmail.pl , igmail.pl - Allegro.pl" href="http://www.allegro.pl/item453125329_e_gmail_pl_egmail_pl_i_gmail_pl_igmail_pl.html" target="_blank">e-gmail.pl , egmail.pl , i-gmail.pl , igmail.pl</a> </strong><a title="e-gmail.pl , egmail.pl , i-gmail.pl , igmail.pl - Allegro.pl" href="http://http://archi.inosak.org/imgdb/item453125329_1.html" target="_blank"></a><a title="e-gmail.pl , egmail.pl , i-gmail.pl , igmail.pl w archiwizatorze" href="http://http://archi.inosak.org/imgdb/item453125329_1.html" target="_blank">(link w archiwizatorze)</a></p>
<p><a title="Hit! GMAIL.PL - ZOBACZ KONIECZNIE, jedyna taka!!! " href="http://www.allegro.pl/item453495607_hit_gmail_pl_zobacz_koniecznie_jedyna_taka.html" target="_blank"><strong>GMAIL.INFO.PL GMAIL.BIZ.PL</strong></a> (<a title="Hit! GMAIL.PL - ZOBACZ KONIECZNIE, jedyna taka!!!  - archiwizator" href="http://archi.inosak.org/imgdb/item453495607_1.html" target="_blank">archiwizator</a>)</p>
<p>A jeszcze inni sprytnie wykorzystują zainteresowanie aferą i to, że dużo odwiedzających Allegro wpisuje do wyszukiwarki frazę &#8222;gmail&#8221; &#8211; używają tego słowa w tytułach swoich aukcji, zupełnie niezwiązanych z domeną &#8211; np. <a title="Gmail ??? NIE, ale ładny SEAT LEON" href="http://www.allegro.pl/item453408190_gmail_nie_ale_ladny_seat_leon.html" target="_blank">http://www.allegro.pl/item453408190_gmail_nie_ale_ladny_seat_leon.html</a> &#8211; tak, wiem, krypciocha, ale pomysł mnie urzekł <img src='http://xn--bliejdomen-kjc.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Aktualizacja: domena znalazła nowego właściciela &#8211; &#8222;szczęśliwiec&#8221; nabył ją drogą kupna <a title="gmail.pl na allegro - sprzedana" href="http://allegro.pl/item455347988_prosty_adres_gmail_pl_za_darmo.html" target="_blank">na tej aukcji</a> za jedyne 70 100 zł&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://xn--bliejdomen-kjc.pl/ciekawostki/domena-gmailpl-na-allegro-czyli-kup-sobie-klopoty.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Domena a fałszywe dane abonenta</title>
		<link>http://xn--bliejdomen-kjc.pl/ogolne/domena-a-falszywe-dane-abonenta.html</link>
		<comments>http://xn--bliejdomen-kjc.pl/ogolne/domena-a-falszywe-dane-abonenta.html#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 01 Oct 2008 17:44:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo]]></category>
		<category><![CDATA[abonent]]></category>
		<category><![CDATA[cybersquatting]]></category>
		<category><![CDATA[domeny]]></category>
		<category><![CDATA[nadużycia]]></category>
		<category><![CDATA[NASK]]></category>
		<category><![CDATA[weryfikacja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blizejdomen.pl/?p=45</guid>
		<description><![CDATA[Dzisiaj spotkałem się z ciekawą sytuacją: mam &#8222;podejrzenia graniczące z pewnością&#8221;, że w pewnej firmie &#8222;z literką N w nazwie&#8221; (będącej Partnerem NASK) zostały zarejestrowane trzy domeny podpadające pod cybersquatting, w których na dodatek dane abonenta są fałszywe. Nie są to dane z czapki typu &#8222;asaaasad fdshfsdasda&#8221;, ale raczej w rodzaju &#8222;Wieńczysław Nieszczególny&#8221;. Poprosiłem zatem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dzisiaj spotkałem się z ciekawą sytuacją: mam &#8222;podejrzenia graniczące z pewnością&#8221;, że w pewnej firmie &#8222;<em>z literką N w nazwie</em>&#8221; (będącej Partnerem NASK) zostały zarejestrowane trzy domeny podpadające pod cybersquatting, w których na dodatek dane abonenta są fałszywe. Nie są to dane z czapki typu &#8222;asaaasad fdshfsdasda&#8221;, ale raczej w rodzaju &#8222;Wieńczysław Nieszczególny&#8221;.</p>
<p>Poprosiłem zatem BOK tej firmy o przeprowadzenie weryfikacji abonenta &#8211; m.in. ze względu na to, że w regulaminie świadczenia usług tej firmy znajduje się stosowny zapis o tym, że klient powinien podać prawdziwe dane w momencie rejestracji domeny (czyli standardowy punkt regulaminu). I co? I, parafrazując kultowy już film <em>Psy</em> &#8211; jajco.</p>
<p>Korespondencja z pracownikiem BOK tej &#8222;<em>firmy z literką N w nazwie</em>&#8221; wyglądała tak:<span id="more-45"></span></p>
<p>Zapytałem ogólnie (nie podając nazw domen) jakie są zasady postępowania w przypadku, gdy dostają sygnał o podejrzeniach złamania regulaminu. Dostałem odpowiedź (plus za szybkość odpowiedzi):</p>
<blockquote><p><strong>BOK:</strong><em> Dane Abonentów domen zarejestrowanych u nas są (oczywiście w miarę możliwości) sprawdzane. W przypadku wykrycia błędnych lub fikcyjnych danych prosimy o ich poprawienie. Każdy Klient rejestrujący się u nas zobowiązał się do podawania prawidłowych danych w procesie rejestracji domen (akceptując odpowiedni regulamin). Tym samym brak poprawienia danych Abonenta może skutkować nawet usunięciem domeny.</em></p></blockquote>
<p>Odpowiedziałem, że mam <strong>uzasadnione </strong>podejrzenia, że dane dla domen (tu ich lista) są fikcyjne i poproszę o ich zweryfikowanie.</p>
<p>Przyszła odpowiedź:</p>
<blockquote><p><strong>BOK</strong>: <em>W przypadku Abonenta w/w domen nie posiadamy podstaw do przeprowadzenia weryfikacji. Dane nie są ewidentnie błędne (np. losowy ciąg znaków) ani fikcyjne. Weryfikację możemy przeprowadzić w jeszcze jednym przypadku &#8211; mianowicie wtedy gdy zgłosi się do nas osoba twierdząca, iż jego dane (lub jego firmy) zostały bezprawnie wykorzystane. Osoba taka musi oczywiście przedstawić nam dokumenty potiwerdzające taki stan rzeczy. Niestety żadna z tych sytuacji nie zachodzi w podanym przykładzie.</em></p></blockquote>
<p>Zaskoczyło mnie to stwierdzenie pracownika firmy X, że &#8222;dane nie są fikcyjne&#8221; &#8211; ale skąd on o tym wie, skoro właśnie prawdopodobnie są, a cały problem polega na tym, że X nie chce ich zweryfikować?</p>
<p>Zapytałem zatem tak:</p>
<blockquote><p><strong>dl:</strong> <em>Czyli bez problemu można w XXXXX zarejestrować domenę na dane np. Wieńczysława Nieszczególnego i Państwo, w sytuacji gdy ktoś Wam sugeruje nieprawdziwość takich danych (czyli, że to nie p. Wieńczysław Nieszczególny, ale ktoś inny kupił domenę) NIE weryfikujecie tego np. przez wysłanie do abonenta listu poleconego za potwierdzeniem odbioru, aby te dane zweryfikować?</em></p></blockquote>
<p>Przyszedł komentarz:</p>
<blockquote><p><strong>BOK</strong>: <em>W stosownych regulaminach mamy zastrzeżoną możliwość weryfikacji danych, jednak tylko w sytuacji, kiedy &#8222;stwierdzimy&#8221; nieprawidłowości. Niestety zgłoszenie z zewnątrz nie poparte dokumentacją nie jest dla nas wystarczające, aby dokonać weryfikacji danych Abonenta. Opierając się na Pana przykładzie &#8211; jeżeli zgłosi się do nas Pan Wieńczysław Nieszczególny i przedstawi (np. poprzez faks) kserokopię swojego dokumenty tożsamości, z adnotacją, iż nie rejestrował domen, ani nie zlecał nikomu rejestracji domen, to możemy rozpocząc proces weryfikacji. Klient rejestrujący domeny dla swojego Abonenta jest zobowiązany regulaminem do podania prawidłowych danych: &#8222;Klient zobowiązany jest do podania prawdziwych danych Abonenta w procesie rejestracji domeny.</em></p></blockquote>
<p>Tu już do mnie dotarło, że X <strong>wcale </strong>nie ma zamiaru zweryfikować tego abonenta &#8211; po prostu &#8222;nie bo nie&#8221;, bo tak wygodnie &#8211; po co się męczyć? Kontynuowałem jednak polemikę w celach &#8222;poznawczych&#8221;:</p>
<blockquote><p><strong>dl:</strong> [...] <em>ja właśnie sugeruję, że osoba taka nie istnieje. Podobnie jak wspomniany p. Nieszczególny &#8211; przykład z powieści. Z książki. Osoba fikcyjna. Zatem oczywistym jest, że osoba taka NIE może się zgłosić, bo nie istnieje i innego &#8222;zgłoszenia&#8221; niż &#8222;zewnętrzne&#8221; być nie może. Czyli piszę do Was: &#8222;sprawdźcie czy ta osoba istnieje bo wydaje się, że nie&#8221;, a Wy odpowiadacie: &#8222;jeśli ta osoba nieistniejąca się z nami skontaktuje, to my to sprawdzimy&#8221;. I to jest właśnie powodem mojego zaskoczenia. Oczywiście, dlatego pytałem o mechanizm tej weryfikacji &#8211; jak widać, można u Was całkowicie bezkarnie kupić domenę na nieistniejącego aboneta, byle dane nie były zupełnie &#8222;z czapki&#8221;, czyli zamiast aaaaa bbbbb wystarczy wpisać jakiekolwiek wymyślone ale brzmiące prawdziwie dane &#8211; jak wspomniany Wieńczysław i &#8222;X sięnie czepi&#8221;. Pytanie jak się to ma do np. Porozumienia z NASK&#8230;</em></p></blockquote>
<p>Odpowiedź oczywiście w stylu poprzednich:</p>
<blockquote><p><strong>BOK</strong>: <em>Jeżeli dane Abonenta nie są fikcyjne, ani błędne to zakładamy, że Klient w imieniu Abonenta podał prawidłowe dane (zgodnie z regulaminem, który akceptował). Nie jesteśmy w stanie weryfikować wszystkich danych podawanych w naszym systemie. Poza tym nasz system weryfikuje poprawnośc wprowadzanych numerów PESEL oraz REGON/NIP (przy użyciu walidatora), w związku z czym jeżeli dana osoba poda fikcyjne dane Abonenta, posługując się czyimś numerem identyfikacyjnym, to może mieć z tego tytułu problemy w przyszłości (włącznie z odebraniem praw do domeny).</em></p></blockquote>
<p>No tak, algorytm do sprawdzania poprawności PESEL (suma kontrolna) jako weryfikacja danych abonenta. No po prostu genialne.</p>
<p>Ostatnia próba:</p>
<blockquote><p><strong>dl: </strong><em>[...] ja właśnie staram się zwrócić uwagę, że prawdopodobnie są fikcyjne &#8211; skąd wiecie, że NIE są? Bo nie wyglądają? A jak wyglądają fikcyjne &#8211; tylko &#8222;dasdgasd dasdadsa&#8221;? Wieńczysław Nieszczególny JEST fikcyjny, ale wg Was takie dane nie byłyby podstawą do weryfikacji? Czy znacie wszystkie mozliwe fikcyjne dane jakie ktoś może wpisać? <img src='http://xn--bliejdomen-kjc.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Piłka po Waszej stronie &#8211; sprawdźcie, czy tak faktycznie są to dane prawdziwe, czy jednak nie. Numer PESEL jest weryfikowany sumą kontrolną &#8211; jak numer konta bankowego, co nie daje nic w tym wypadku. Reasumują: mam rozumieć, że niniejszym odmawiacie Państwo zweryfikowania, czy abonent domen XXXXXXXXXXXx jest fikcyjny?</em></p></blockquote>
<p>I tak, jak się spodziewałem, odpowiedź była jak poprzednie:</p>
<blockquote><p><strong>BOK: </strong><em>Przykro nam bardzo ale nie mamy podstaw do podjęcia weryfikacji. Pana zgłoszenie (jako osoby trzeciej) nie jest wystarczające do podjęcia działań.</em></p></blockquote>
<p>Tak mniej więcej wyglądała cała korespondencja.</p>
<p>Jestem w szoku. Ciężkim. Nie wiem, jak ta sprawa wygląda &#8222;u innych&#8221;, ale na razie widzę, że bez problemu w &#8222;<em>firmie z literką N w nazwie</em>&#8221; można zarejestrować dowolną nazwę domeny na fikcyjne dane abonenta, byleby brzmiały jak prawdziwe i można spać właściwie spokojnie &#8211; firma nie sprawdzi, czy został złamany m.in. jej regulamin nawet jak ktoś to zasugeruje.</p>
<p>Firmy działające jedynie w sektorze domenowo-hostingowym muszą za wszelką cenę zwiększać ilość posiadanych domen (bo i tylko na tym zarabiają) i jeśli klient płaci, to po co się wychylać, sprawdzać i robić dym (bo usunięcie domeny, nawet na skutek złamania regulaminu, zapewne skończyłoby się szumem, który trzeba by było wyjaśniać itp), co nie jest na rękę w sytuacji, gdy konkurencja na rynku olbrzymia i walczy się o tego klienta dopłacając nawet do niego przez jakiś czas (groszowe promocje&#8230;). Może więc słusznie ta &#8222;<em>firma z N w nazwie</em>&#8221; zlewa tego typu zgłoszenia odpowiadając w zawoalowany sposób &#8222;spadaj na drzewo, nie chce nam się sprawdzać&#8221;? A może to wcale nie jest problem i powinno się na takie coś pozwalać?</p>
<p>Moim zdaniem niereagowanie w takich sytuacjach przeprowadzaniem weryfikacji może doprowadzić do sytuacji, gdy każdy będzie mógł posiadać dowolną domenę kupioną na dowolne, fikcyjne dane. I żeby było jasne: nie chcę sytuacji jaka jest nadal w NASK, czyli rejestracji domeny na podstawie papierków &#8211; mówię o późniejszym reagowaniu na sygnały o nadużyciach, czyli weryfikacji w trakcie korzystania z usługi.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://xn--bliejdomen-kjc.pl/ogolne/domena-a-falszywe-dane-abonenta.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zmiana właściciela domeny i wydanie authinfo &#8211; dlaczego papier?</title>
		<link>http://xn--bliejdomen-kjc.pl/ogolne/zmiana-wlasciciela-domeny-i-wydanie-authinfo-dlaczego-papier.html</link>
		<comments>http://xn--bliejdomen-kjc.pl/ogolne/zmiana-wlasciciela-domeny-i-wydanie-authinfo-dlaczego-papier.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 04 Apr 2008 13:34:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo]]></category>
		<category><![CDATA[authinfo]]></category>
		<category><![CDATA[cesja]]></category>
		<category><![CDATA[domeny]]></category>
		<category><![CDATA[namedrive]]></category>
		<category><![CDATA[NASK]]></category>
		<category><![CDATA[rejestratorzy]]></category>
		<category><![CDATA[sedo]]></category>
		<category><![CDATA[whois]]></category>
		<category><![CDATA[www]]></category>
		<category><![CDATA[zamiana danych właściciela]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blizejdomen.pl/index.php/2008/04/04/zmiana-wlasciciela-domeny-i-wydanie-authinfo-dlaczego-papier/</guid>
		<description><![CDATA[Co jakiś czas docierają do mnie pytania w stylu &#8222;dlaczego do przeprowadzenia cesji / wydania kodu authinfo należy przesłać wniosek, a nie można zrobić tego przez panel administracyjny?&#8222;. Do napisania tych słów natchnął mnie również pewien wątek na forum domenowym di.pl, dotyczący m.in. tego problemu. Jak to zatem jest, że niektórzy rejestratorzy do zmiany abonenta [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Co jakiś czas docierają do mnie pytania w stylu &#8222;<em>dlaczego do przeprowadzenia cesji / wydania kodu authinfo należy przesłać wniosek, a nie można zrobić tego przez panel administracyjny?</em>&#8222;. Do napisania tych słów natchnął mnie również <strong><a href="http://www.di.pl/index.php?showtopic=10874" title="Di.pl Domeny Internetowe">pewien wątek na forum domenowym di.pl</a></strong>, dotyczący m.in. tego problemu.</p>
<p>Jak to zatem jest, że niektórzy rejestratorzy do zmiany abonenta domeny czy do wydania kodu autoryzacyjnego authinfo wymagają przesłania wniosku i kompletu innych dokumentów, a inni pozwalają na zrobienie tego bezpośrednio po zalogowaniu się do panelu zarządzania domeną?</p>
<p>Odpowiedź nie jest wcale prosta i pozwolę sobie wcześniej na małą dygresję.</p>
<p><span id="more-35"></span>Kilka lat temu, gdy rynek domen nie był tak rozwinięty jak obecnie (wysokie ceny rejestracji, mała liczba firm mających podpisane porozumienia o współpracy z rejestrami typu NASK, ogólnie mała świadomość internetowa użytkowników końcowych), sprawa była prosta. Ktoś, kto kupił domenę bardzo rzadko się jej &#8222;pozbywał&#8221;, rynek wtórny domen praktycznie nie istniał, zatem nie było potrzeby częstej zmiany abonenta i/lub pobierania kodu authinfo służącego do przeniesienia domeny do innej firmy rejestrującej (np. ze względu na niższą cenę odnowienia danej domeny).</p>
<p>Obecnie sytuacja wygląda inaczej:  domeny polskie (.pl) można rejestrować <strong><a href="http://dns.pl/porozumienie/partner.html" title="Lista Partnerów NASK">u 75 bezpośrednich Partnerów NASK</a></strong> (stan na 4 kwietnia 2008 roku), liczba zarejestrowanych domen polskich <strong><a href="http://dns.pl/zonestats.html" title="Statystyki ilości domen">niedługo dobije do miliona</a></strong>, a sam rynek wtórny domen dzięki obecności platform takich jak SEDO, NameDrive, Bodis.com, czy nawet Allegro rośnie w siłę i staje się coraz bardziej znaczącym źródłem przychodów w branży elektronicznej. Wiadomo, że nie ma sensu porównywać obrotów związanych z handlem domenami do obrotów branży reklamowej, niemniej jednak coraz częstsze spektakularne <a href="http://blizejdomen.pl/index.php/2007/12/14/domena-jobat-sprzedana-za-408-tysiecy-euro/" title="Domena za pona 400 tysięcy euro">przypadki sprzedaży domen za dziesiątki tysięcy Euro</a> dają do myślenia i rozbudzają nadzieję wielu na szybki i ogromny zarobek na handlu domenami.</p>
<p>I tu dochodzimy do sedna sprawy. Domena to wirtualny twór obecny w Internecie. Domenę &#8222;kupuje się&#8221; (celowo upraszczam i unikam prawniczego języka <img src='http://xn--bliejdomen-kjc.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> ) na określony czas (abonament) u rejestratora. Przez ten czas właścicielem jest ta osoba, której dane zostały podane w formularzu rejestracyjnym domeny i zostały przesłane do NASK. Dane te można sprawdzić w bazie WHOIS (w przypadku domen rejestrowanych na osobę fizyczną tylko wtedy, gdy nie została włączona przez rejestrującego blokada wyświetlania tych danych).</p>
<p>Co jednak w sytuacji, gdy właściciel sprzeda domenę? Dane trzeba zmienić. A co, jeśli zachodzi potrzeba przeniesienia domeny? Trzeba mieć authinfo, czyli kod autoryzacyjny umożliwiający zlecenie u &#8222;nowego&#8221; rejestratora przeniesienia domeny. Teoretycznie wystarczyłoby zalogować się do panelu zarządzania domeną,  zmienić dane i pobrać kod authinfo. I przenieść do nowego rejestratora. I wielu rejestratorów na to pozwala!</p>
<p><strong>W czym zatem problem</strong>? W tym, że wszystko ładnie, pięknie, prosto, ale skąd pewność, że zmiany dokonał, albo kod pobrał i domenę przetransferował rzeczywisty właściciel domeny, a nie ktoś, kto uzyskał &#8222;nieautoryzowany dostęp&#8221; do panelu zarządzania, czyli ukradł/odgadł hasło?</p>
<p>Co więcej (i niestety wiem to z &#8222;<em>mojego podwórka</em>&#8222;): ciągle &#8222;<em>świadomość Internet</em>u&#8221; wśród jego użytkowników jest stosunkowo niewielka &#8211; mam tu na myśli bardziej techniczną część sieci. Wiele osób/firm posiada/chce posiadać swoje &#8222;wizytówki&#8221; w internecie, bo wiedzą, że to niemały kanał reklamowy, albo że tak wypada.</p>
<p>Ale wielu z nich nie ma pojęcia o technologii, zasadach działania (bo w sumie nie musi mieć) i do obsługi &#8222;<em>strony</em>&#8221; wybiera &#8222;<em>znajomego znajomego, który ma znajomego co się zna</em>&#8222;. I taki &#8222;<em>ktoś</em>&#8221; ma w swoim panelu (załóżmy) 10 domen należących do 10 różnych firm, które obsługuje (sytuacja, powtarzam, NIE jest teoretyczna). A właścicielem tych domen NIE jest ten &#8222;<em>ktoś</em>&#8222;, lecz poszczególne firmy. I teraz <strong>gdyby</strong> taka osoba miała <strong>możliwość zmiany abonenta w panelu zarządzania</strong> &#8211; <strong>JAK możliwe</strong> byłoby zagwarantowanie, że NIE zmieni danych abonenta danej domeny bez wiedzy i zgody prawowitego właściciela? Moje ulubione wyrażenie &#8222;<strong>nie da się</strong>&#8222;&#8230;</p>
<p><strong>Jest jednak sposób</strong>, który pozwala zwiększyć pewność, że osoba, która zmienia dane właściciela i/lub pobiera kod authinfo jest co najmniej  do tego upoważniona. <strong>Sposób prosty</strong> i stosowany przez część rejestratorów (<strong><a href="http://domeny.onet.pl/1312861,8541,poradnik.html" title="Zmiana właściciela domeny w OnetDomeny">Onet.pl</a></strong>, <strong><a href="http://home.pl/pomoc/2386" title="Zmiana właściciela domeny w Home.pl">Home.pl</a></strong>, <strong><a href="http://nazwa.pl/pomoc-jak-dokonac-cesji-domeny-polskiej.html" title="Zmiana właściciela domeny w nazwa.pl">Nazwa.pl</a></strong> i wielu innych). Polega on na konieczności <strong>dostarczenia wniosku podpisanego przez właściciela</strong> wraz z ewentualnymi innymi dokumentami potwierdzającymi, że ten &#8222;ktoś&#8221; to albo właściciel, albo ma od właściciela upoważnienie. Wniosek można dostarczyć <strong>emailem (skan) , faksem, pocztą tradycyjną, kurierem, osobiście</strong>&#8230;</p>
<p>Można powiedzieć &#8222;<em>Jak ktoś będzie chciał to prześle dowód kolegi albo pobawi się PhotoShopem [...]</em>&#8222;.</p>
<p>Jasne, ale można odpowiedzieć krótko: to jest fałszerstwo. Część ludzi ciągle traktuje internet jako coś anonimowego, zabawkę i zakładają, że to tylko nic nie znaczące kliknięcia. Podrobienie dokumentu to już jednak nawet w świadomości dziecka przestępstwo, zatem można założyć, że jest to również coś w rodzaju straszaka na tych, którzy przez panel zmieniliby dane &#8211; tu się po prostu boją. Papier to papier. I to właśnie powoduje, że można założyć, że bardziej prawdopodobnym jest to, że przesłany dokument jest rzeczywiście autoryzowany przez właściciela, albo że co najmniej on o tym wie. O cesji online tego powiedzieć nie można.</p>
<p>Dalej: na każde żądanie NASK rejestrator powinien wykazać, na jakiej podstawie została wykonana cesja. W przypadku dokumentu jest to prosta sprawa i albo potwierdza się, że to właściciel dokonał zmiany abonenta, albo nie i wtedy doniesienie do prokuratury wraz z &#8222;namacalnym&#8221; dowodem fałszerstwa. W przypadku cesji online są do dyspozycji jedynie logi.</p>
<p>Ktoś powie, że to <em>&#8222;próba powrotu do czasów rejestracji domen za pomocą faksu (tak było na początku w NASK)</em>&#8222;.</p>
<p>Niestety nie jestem w stanie się z tym zgodzić. W pewnych sytuacjach MUSI istnieć metoda weryfikacji chroniąca tak na prawdę <strong>właściciela </strong>usługi nawet kosztem &#8222;pseudo komfortu&#8221;, a która z drugiej strony pokaże potencjalnemu złodziejowi, że sporo ryzykuje. Dostęp online na to nie pozwala: dostęp do konta, jak wykazałem wyżej, może posiadać ktoś, kto nie jest właścicielem danej domeny i tym samym nie jest uprawnionym do wykonania cesji, ale sam dostęp ma jak najbardziej legalnie. Jeśli taki ktoś zrobi cesję &#8211; dla rejestratora oferującego cesję online będzie to &#8222;właściciel&#8221;. Jeśli taki ktoś podeśle sfałszowany dokument &#8211; sprawa będzie jasna.</p>
<p>Jest jednak druga strona medalu (a nawet trzecia i czwarta): są tak właściwie (a przynajmniej ja w tej sprawie widzę) dwa główne punkty odniesienia: hurtownika domen (czyli kogoś, kto czynnie uczestniczy w handlu domenami na SEDO itp) i zwykłego, końcowego klienta detalicznego.</p>
<p>Z punktu widzenia <strong>hurtownika oczekiwane są maksymalnie liberalne zasady</strong> zmiany właściciela i wydawania kodu authinfo, do braku kontroli przez rejestratora włącznie. Innymi słowy taki ktoś oczekuje <strong>szybkiej i bezproblemowej cesji online</strong> i <strong>szybkiego wydawania kodu authinfo przy zerowej weryfikacji</strong> offline czy ma do tego prawo. I są rejestratorzy, którzy takie zasady mają. I zapewne dobrze (z pkt widzenia hurtownika).</p>
<p><strong>Zwykły użytkownik internetu</strong> oczekuje jednego: aby jego usługa była <strong>bezpieczna i że NIE nastąpi nieautoryzowane jej przejęcie</strong>. A to może <strong>zapewnić postępowanie</strong>, jakie opisałem wyżej (<strong>wniosek &#8211;&gt; email itp. &#8211;&gt; cesja</strong>).</p>
<p>Podnoszone rzekome trudności w przesłaniu wniosku mailem, faksem, pocztą w odniesieniu do większego dzięki temu poziomu bezpieczeństwa usługi nie jest, mówiąc obiektywnie, wcale wielkim problemem. Ale powtarzam: dla zwykłego użytkownika.</p>
<p>Ostatnimi czasy wprowadzane są rozwiązania pośrednie &#8211; przykładowo Az.pl, po wycofaniu się jakiś czas temu z możliwości dokonywania cesji online, <strong><a href="http://www.az.pl/help_x_jak,zmienic,dane,w,bazie,whois,jak,nazywa,sie,operacja,zmiany,danych,w,bazie,whois,_cmd_q_q_170.html" title="Zmiana właściciela domeny w Az.pl">wraca do tej funkcjonalności</a></strong>: do osoby zarządzającej panelem (właściciela) wysyłana jest umowa pomiędzy nim a Az.pl, po zawarciu której cesja online ponownie jest dostępna. Dzięki temu <strong>właściciel dużej ilości domen i często handlujący zgadza się na &#8222;ryzyko&#8221;</strong> i wtedy <strong>rejestratora nie interesują sprawy utraconego dostępu</strong> do konta i konsekwencji z tym związanych. Ale jednocześnie Az.pl zastrzega, że &#8222;[...] <em>ma prawo w każdej chwili zażądać takiego dokumentu i w przypadku jego braku oddać domenę poprzedniemu abonentowi</em>[...]&#8222;. Być może jest to najlepsze wyjście &#8211; czas pokaże.</p>
<p>Ktoś wreszcie powie: &#8222;<em>Pamiętajmy, że domena to nie samochód &#8211; nawet jak ktoś ją &#8222;ukradnie&#8221; to ona nie znika. I dopiero w takiej sytuacji brak umowy / faktury / cesji będzie dowodem na to, że zmiana właściciela nastąpiła bezpodstawnie.</em>&#8221;</p>
<p>Owszem, nie znika w otchłani <img src='http://xn--bliejdomen-kjc.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Internetu, ale jeśli ktoś (ten zwykły użytkownik) wejdzie do panelu i <strong>nie zobaczy</strong> tam swojej domeny, bo ktoś zmieni dane i ją &#8222;wyniesie&#8221;, to <strong>najpierw spanikuje, później oskarży rejestratora o kradzież,</strong> a dopiero jak ochłonie, to przyjmie do wiadomości, że &#8222;<strong>tak po prostu już jest jak cesję i kody można zrobić/pobrać online</strong>&#8222;.</p>
<p>I zacznie się odkręcanie sprawy przy udziale oczywiście rejestratora, bo zwykły użytkownik nie ma takiej świadomości, jak domenowy &#8222;geek&#8221; i sobie zapewne sam nie poradzi w odzyskaniu domeny. A ile czasu (i pieniędzy) przez to straci?</p>
<p>Na zakończenie tego elaboratu (ciekawe, czy ktoś doczytał do tego miejsca <img src='http://xn--bliejdomen-kjc.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> ) powtórzę to, co napisałem: biorąc pod uwagę to, że domena może być czasem bezcenna dla klienta, nie uważam, żeby przesłanie wniosku (zamiast umożliwienia tego przez panel administracyjny) było czymś niezrozumiałym.</p>
<p>Zwłaszcza dotyczy to sytuacji, kiedy właściciel domeny &#8222;upoważnia&#8221; kogoś do np. opieki nad domeną, stroną WWW itp, podając mu hasło do panelu zarządzania swoją usługą, ale NIE upoważnia go do zmiany abonenta, czy zmiany rejestratora &#8211; przedstawienie rejestratorowi dokumentu podpisanego przez właściciela pozwala nabrać pewności, że cesję (authinfo) robi sam właściciel domeny (albo osoba przez właściciela upoważniona), a nie osoba &#8222;tylko&#8221; posiadająca login i hasło do panelu zarządzania.</p>
<p>Klient ma pewność, że kod autoryzacyjny (i sama domena) nie wpadnie w niepowołane ręce, dzięki czemu ten nie straci kontroli nad swoją własnością. Jeśli zaś ktoś podrobi podpis &#8211; łatwiej można go ścigać za fałszerstwo.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://xn--bliejdomen-kjc.pl/ogolne/zmiana-wlasciciela-domeny-i-wydanie-authinfo-dlaczego-papier.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Yahoo na sprzedaż</title>
		<link>http://xn--bliejdomen-kjc.pl/ogolne/yahoo-na-sprzedaz.html</link>
		<comments>http://xn--bliejdomen-kjc.pl/ogolne/yahoo-na-sprzedaz.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 10 Jan 2008 22:31:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo]]></category>
		<category><![CDATA[cybersquatting]]></category>
		<category><![CDATA[ebay]]></category>
		<category><![CDATA[yahoo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blizejdomen.pl/index.php/2008/01/10/yahoo-na-sprzedaz/</guid>
		<description><![CDATA[Kilka dni temu w serwisie aukcyjnym eBay pojawiła się interesująca aukcja: do sprzedaży została zgłoszona domena yahoo.is. Cena wywoławcza &#8211; okrągła sumka 100 tysięcy dolarów. Do końca aukcji pozostało 3 dni (aukcja trwa do 13 stycznia), a do tej pory, wg licznika zamieszczonego na stronie z opisem, ofertę obejrzało ponad 5 tysięcy osób. Jak w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kilka dni temu w serwisie aukcyjnym eBay pojawiła się interesująca aukcja: do sprzedaży została zgłoszona domena yahoo.is. Cena wywoławcza &#8211; okrągła sumka 100 tysięcy dolarów.</p>
<p><span id="more-27"></span><br />
<img src="http://blizejdomen.pl/img/yahoo-dot-is.png" alt="Yahoo.is na sprzedaż" /></p>
<p>Do końca aukcji pozostało 3 dni (aukcja trwa do 13 stycznia), a do tej pory, wg licznika zamieszczonego na stronie z opisem, ofertę obejrzało ponad 5 tysięcy osób.</p>
<p>Jak <a href="http://cgi.ebay.com/Domain-for-sale-yahoo-is_W0QQitemZ170182994243QQihZ007QQcategoryZ3767QQssPageNameZWDVWQQrdZ1QQcmdZViewItem" title="Yahoo.is na sprzedaż">w opisie &#8222;przedmiotu&#8221; zaznaczył właściciel domeny</a> &#8222;<em>nie jest ona w jakikolwiek sposób związana z firmą Yahoo!, stroną yahoo.com ani z zastrzeżonym znakiem Yahoo!</em>&#8222;. Przypadek, że akurat taka nazwa, prawda? <img src='http://xn--bliejdomen-kjc.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Zaiste, twierdzenie na równi prawdziwe i &#8222;zgodne z prawem&#8221; co słynne, umieszczane w wieeeeeelu (wszystkich?) serwisach z nielegalną muzyką w plikach mp3 teksty w stylu &#8222;<em>wszystkie pliki należy usunąć z dysku twardego w ciągu 24 godzin od pobrania, a do tego czasu można ich legalnie używać</em>&#8222;.</p>
<p>Sprzedający jednocześnie zauważa, że &#8222;<em>Firma Yahoo! planuje w niedługim czasie <a href="http://news.softpedia.com/news/Iceland-The-Next-Country-On-Yahoo-039-s-List-54526.shtml" title="Iceland ? The Next Country On Yahoo's List">otworzyć na Islandii swoje datacenter</a> (centrum bazodanowe)</em>&#8221; i kto wie, może &#8222;<em>zainteresuje się domeną yahoo.is</em>&#8222;. No ale przecież nazwa nie jest związana z firmą Yahoo! <img src='http://xn--bliejdomen-kjc.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Co ciekawe, do tej pory w aukcji nikt nie zalicytował. Chociaż właściwie to zrozumiałe &#8211; obstawiać można bowiem kiedy potencjalny nabywca domeny yahoo.is zostanie &#8216;poproszony&#8217; o jej przekazanie na rzecz Yahoo! (oczywiście o ile ta ostatnia &#8222;zainteresuje się&#8221; ).</p>
<p>Czy znajdzie się ryzykant, który wyłoży 100 000 dolarów i da się wykazać prawnikom Yahoo! w bardzo oczywistym przypadku cybersquattingu? Zobaczymy <img src='http://xn--bliejdomen-kjc.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://xn--bliejdomen-kjc.pl/ogolne/yahoo-na-sprzedaz.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Microsoft pozywa rejestratorów domen</title>
		<link>http://xn--bliejdomen-kjc.pl/ogolne/microsoft-pozywa-rejestratorow-domen.html</link>
		<comments>http://xn--bliejdomen-kjc.pl/ogolne/microsoft-pozywa-rejestratorow-domen.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 28 Dec 2007 15:54:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo]]></category>
		<category><![CDATA[cybersquatting]]></category>
		<category><![CDATA[eurid]]></category>
		<category><![CDATA[ICANN]]></category>
		<category><![CDATA[literówki]]></category>
		<category><![CDATA[Microsoft]]></category>
		<category><![CDATA[sunrise]]></category>
		<category><![CDATA[typosquatting]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blizejdomen.pl/index.php/2007/12/28/microsoft-pozywa-rejestratorow-domen/</guid>
		<description><![CDATA[Microsoft pozwał rejestratora domen Red Register (RR) za zarejestrowanie 125 nazw domen łudząco podobnych do tych, jakie w swojej &#8222;kolekcji&#8221; posiada MS, co, jego zdaniem, miało na celu czerpanie przez RR korzyści finansowych z typo- i cybersquattingu &#8211; doniosły serwisy PC World oraz InfoWorld. Domeny, jakie zostały zarejestrowane przez RR to w większości literówki &#8222;oryginalnych&#8221; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Microsoft pozwał rejestratora domen <a href="http://www.redregister.com/" title="Red Register">Red Register</a> (RR) za zarejestrowanie 125 nazw domen łudząco podobnych do tych, jakie w swojej &#8222;kolekcji&#8221; posiada MS, co, jego zdaniem, miało na celu czerpanie przez RR korzyści finansowych z typo- i cybersquattingu &#8211; doniosły serwisy <a href="http://www.pcworld.com/article/id,140813-pg,1/article.html" title="PC World">PC World</a> oraz <a href="http://www.infoworld.com/article/07/12/24/Microsoft-sues-domain-name-registrar-for-typosquatting_1.html" title="InfoWorld">InfoWorld</a>.<span id="more-22"></span></p>
<p>Domeny, jakie zostały zarejestrowane przez RR to w większości literówki &#8222;oryginalnych&#8221; nazw domen (tzw. typosquatting), a także domeny odpowiadające zarejestrowanym znakom towarowym bądź ich kombinacjom należącym do Microsoft (cybersquatting). Przykładowe domeny, jakie zarejestrował RR to windowslivecare.com i msnmesnger.com.</p>
<p>W jakim celu RR zarejestrowała te domeny? Odpowiedź jest prosta: osoba odwiedzająca witrynę dostępną pod jednym ze wspomnianych wyżej 125 adresów trafia nie na stronę, której się spodziewa (czyli oficjalną stronę danego produktu bądź usługi Microsoftu), lecz na stronę z, najczęściej, tekstowymi linkami pochodzącymi z systemów reklam kontekstowych, podonych do parkingów sedo czy namedrive.</p>
<p>Reklamy te są oczywiście odpowiednio dopasowane do nazwy domeny i słów kluczowych, co sprawia, że całość strony wygląda tak, jakby rzeczywiście opisywała dany produkt. Kliknięcie w każdy link na takiej stronie to de facto kliknięcie w moduł reklamowy przenoszący odwiedzającego na zupełnie inną witrynę, a dla właściciela strony z reklamami (tu: właścicie domeny, RR) kilka procent przychodu od reklamodawcy.</p>
<p>Obydwa działania, czyli rejestrowanie ?literówek? popularnych adresów domenowych w stylu mcrosoft.com oraz rejestrowanie nazw znaków towarowych lub ich różnych odmian należących do obcych firm w celu np. odsprzedaży nazwy właścicielowi znaku to bardzo popularne ostatnio sposoby zarabiania pieniędzy w Internecie. Sposoby nie do końca legalne, aczkolwiek często przynoszące ogromne w stosunku do nakładów i ryzyka zyski.</p>
<p>Jeszcze kilka lat temu, w czasie, gdy marże firm rejestrujących domeny sięgały kilkudziesięciu procent, legalny biznes był bardzo opłacalny: rejestratorzy kupowali domeny dla swoich klientów i zarabiali całkiem spore pieniądze na samej rejestracji i na odnowieniach rejestracji kolejnych w latach.</p>
<p>Sytuacja zmieniła się ostatnio: konkurencja wymusiła spadek cen rejestracji i legalnie osiągane zyski rejestratorów zaczęły topnieć. Niektóre firmy (zwłaszcza takie, które żyły tylko z rejestracji domen), aby utrzymać się na rynku, zaczęły sięgać za niezbyt legalne metody w rodzaju opisanych wyżej i rejestrują/przechwytują domeny już nie dla swoich klientów, lecz na siebie: powstało wiele firm ? krzaków, których jedną z ról jest rejestracja takich właśnie ?wątpliwych prawnie? domen i przenoszenie ich między sobą, unikając dzięki temu płacenia opłat za rejestrację (umożliwia to usługa &#8222;testowania domen&#8221; &#8211; analogiczna, jak DNT w przypadku domen polskich oferowana przez NASK).</p>
<p>Z samą firmą Red Register wydaje się być podobnie: obecnie sporne domeny zarejestrowane są na Versata Software z siedzibą na Wyspach Dziewiczych. Poprzednim właścicielem i rejestratorem była właśnie Red Register. Przypuszcza się, że Versata to firma-córka RR, założona w celu opisanym w powyższym akapicie.</p>
<p>Inny powód powstawania takich firemek można było zaobserwować w 2006 roku podczas startu rejestracji domen z nową końcówką &#8211; .eu. Eurid (rejestrator domen .eu) zadecydował, że 6 kwietnia około godziny 11.00 &#8222;otworzy&#8221; (po uprzednim zamkniętym okresie rejestracji SunRise) swoje serwery dla wszystkich, chcących kupić domenę .eu, jednocześnie ustanawiając limit maksymalnej liczby połączeń na sekundę, pochodzących od danego rejestratora do systemu Eurid. Jak zatem część &#8222;sprytnych&#8221; firm ominęła limit? Bardzo prosto &#8211; założonych zostało kilkaset firm-córek, dzięki czemu limit wzrósł kilka(naście) razy. Ten proceder na szczęście został przez Eurid dostrzeżony jakiś czas później i wiele tysięcy domen kupionych w ten sposób zostało zablokowanych. Ale czy wszystkie?</p>
<p>Jest wreszcie trzeci powód: akredytowani przez ICANN rejestratorzy mają praktycznie nielimitowany dostęp do bazy zarejestrowanych domen (WHOIS). Niektóre firmy właśnie z tego powodu uzyskały akredytację. Jedyny koszt, jaki dana firma musi ponieść, to około 8000 dolarów rocznej opłaty członkowskiej. Opłatę taką wnosi co rok około 1000 firm ? tyle jest oficjalnych rejestratorów domen na świecie.</p>
<p>Jak się zakończy sprawa firmy Red Register i spornych domen? Obserwatorzy obstawiają kolejny sukces Microsoftu ? w ostatnich latach <a href="http://www.microsoft.com/presspass/press/2007/mar07/03-13CybersquattingPR.mspx" title="Microsoft Expands Global Effort to Combat Cybersquatting">MS wygrał bowiem co najmniej pięć podobnych spraw</a>. Do najbardziej spektakularnych należały dwie z nich ? w marcu 2006 Microsoft zawarł ugodę w sprawie z Jasonem Coxem z Nowego Meksyku i firmą Newtonarch LLC, rejestratorami 324 podobnych domen &#8211; zasądzona kwota ugody to 2 miliony dolarów. Odszkodowanie 1 miliona dolarów w podobnej sprawie musiała zapłacić Partner IV Holdings, która kupiła 85 domen naruszających dobra Microsoftu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://xn--bliejdomen-kjc.pl/ogolne/microsoft-pozywa-rejestratorow-domen.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Piraci, oddajcie domenę ifpi.com!</title>
		<link>http://xn--bliejdomen-kjc.pl/ogolne/piraci-oddajcie-domene-ifpicom.html</link>
		<comments>http://xn--bliejdomen-kjc.pl/ogolne/piraci-oddajcie-domene-ifpicom.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 13 Dec 2007 16:14:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo]]></category>
		<category><![CDATA[cybersquatting]]></category>
		<category><![CDATA[DomainNews]]></category>
		<category><![CDATA[IFPI]]></category>
		<category><![CDATA[torrenty]]></category>
		<category><![CDATA[WIPO]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blizejdomen.pl/index.php/2007/12/08/piraci-oddajcie-domene-ifpicom/</guid>
		<description><![CDATA[Jak informuje serwis DomainNews, administratorzy  jednego z największych torrentowych trackerów w sieci - ?The Pirate Bay? &#8211; stracą prawa do adresu IFPI.com. Zgodnie z decyzją WIPO (World Intellectual Property Organization, organizacja rozpatrująca spory o domeny internetowe) domena ta trafi do poprzedniego właściciela, czyli Międzynarodowej Federacji Przemysłu Fonograficznego (IFPI &#8211; The International Federation of the Phonographic Industry), zajmującej się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak informuje serwis <a href="http://www.domainnews.com/litigation/2007111827/the-wipo-orders-the-pirate-bay-to-return-ifpicom-domain/">DomainNews</a>, a<span class="a2">dministratorzy  jednego z największych torrentowych trackerów w sieci - ?The Pirate Bay? &#8211; stracą prawa do adresu IFPI.com. Zgodnie z decyzją WIPO (<em>World Intellectual Property Organization, organizacja rozpatrująca spory o domeny internetowe</em>) domena ta trafi do poprzedniego właściciela, czyli Międzynarodowej Federacji Przemysłu Fonograficznego (<em>IFPI &#8211; The International Federation of the Phonographic Industry</em>), zajmującej się &#8222;walką&#8221; z piractwem muzycznym&#8230;</span></p>
<p><span class="a2"><span id="more-10"></span></span></p>
<p><span class="a2">Cała sprawa jest nieco zakręcona i dość kontrowersyjna. Domena ifpi.com, jedna z należących do IFPI, wygasła i trafiła do puli nazw wolnych, ponieważ&#8230; właściciel zapomniał ją opłacić. Sytuację wykorzystał &#8222;anonimowy&#8221; internauta i zarejestrował tę domenę dla siebie, a następnie prawa do nazwy przekazał właścicielom The Pirate Bay. </span></p>
<p><span class="a2">Obecnie pod adresem <a href="http://ifpi.com/">http://www.ifpi.com</a> znajduje się zapowiedź uruchomienia serwisu należącego do International Federation of Pirates Interests, który ma <span class="stFont2"><span class="stFont2">prezentować &#8221;pirackie&#8221; poglądy dotyczące fonografii, a także lakoniczna informacja-prośba, by organizacji &#8222;International Federation of Pirates Interests nie mylić z The International Federation of the Phonographic Industry&#8221;. Oficjalna strona IFPI nadal jest dostępna pod <a href="http://www.ifpi.org/">http://www.ifpi.org</a>.</span></span></span></p>
<p><span class="a2"><span class="stFont2"><span class="stFont2">Wszystko ładnie i pięknie, z jednym &#8222;ale&#8221;: poprzedni właściciel poskarżył się na The Pirate Bay do WIPO, która przyznała rację &#8222;oryginalnej&#8221; IFPI i&#8230; nakazała &#8222;piratom&#8221; zwrot domeny! </span></span></span></p>
<p><span class="a2"><span class="stFont2"><span class="stFont2">WIPO powołała się w swojej decyzji m.in. na to, że:</span></span></span></p>
<p><span class="a2"><span class="stFont2"><span class="stFont2"></span></span></span><span class="a2"><span class="stFont2"><span class="stFont2">-  <em>TPB nie posiada żadnych praw do nazwy i/lub znaku IFPI, a tym samym, według WIPO, nie ma najmniejszych podstaw, aby adres pozostał w posiadaniu nowego właściciela;</em></span></span></span></p>
<p><span class="a2"><span class="stFont2"><span class="stFont2">- <em>w momencie badania sprawy pod spornym adresem nie funkcjonowała żadna strona &#8222;z treścią&#8221;, lecz z linkami sponsorowanymi kierującymi do stron z darmową muzyką;</em></span></span></span></p>
<p><span class="a2"><span class="stFont2"><span class="stFont2">- i ogólnie na &#8222;<em>szarganie reputacji &#8222;antypirackiej&#8221; IFPI, wprowadzanie w błąd podobną nazwą (skrót) i działanie w złej wierze</em>&#8222;;</span></span></span></p>
<p><span class="a2"><span class="stFont2"><span class="stFont2">Komentarze specjalistów i ludzi ze &#8222;świata domenowego&#8221; (np. <a href="http://blog.brokep.com/2007/11/30/wipo-steals-for-their-loved-ones">http://blog.brokep.com/2007/11/30/wipo-steals-for-their-loved-ones</a>) nie pozostawiają suchej nitki na WIPO: oto bowiem organizacja, która w zamierzeniu ma stać na straży porządku, sama ten porządek niszczy, odbierając domenę na podstawie argumentów co najmniej niedorzecznych. </span></span></span></p>
<p><span class="a2"><span class="stFont2"><span class="stFont2">Po pierwsze, IFPI nie opłaciło abonamentu i pozwoliło domenie przestać istnieć. Cały proces od wygaśnięcia, do uwolnienia domeny do ponownej rejestracji oczywiście nie odbywa się natychmiast, lecz trwa co najmniej kila tygodni, dzięki czemu właściciel ma szansę zorientować się, że z jego domeną dzieje się coś niedobrego i może ją odnowić i przywrócić do życia. Oczywiście, jeśli mu na tym zależy! </span></span></span></p>
<p><span class="a2"><span class="stFont2"><span class="stFont2"></span></span></span><span class="a2"><span class="stFont2"><span class="stFont2"><span class="stFont2">Domena IFPI.com zatem nie została przejęta bezprawnie (np. nielegalnie przetransferowana), lecz w legalny sposób zakupiona przez inną osobę po jej zwolnieniu, do czego dopuściła sama IFPI przez nieopłacenie jej na kolejny okres abonamentowy.</span></span></span></span></p>
<p><span class="a2"><span class="stFont2"><span class="stFont2"><span class="stFont2"></span></span></span></span><span class="a2"><span class="stFont2"><span class="stFont2"><span class="stFont2">Po drugie IFPI złożyła do WIPO skargę dopiero w momencie, gdy The Pirate Bay publicznie zadeklarowało, że pod dawnym adresem arganizacji IFPI uruchomi własny portal, w którym będzie &#8222;polemizować&#8221; z poczynaniami organizacji podpobnych do IFPI.</span></span></span></span></p>
<p><span class="a2"><span class="stFont2"><span class="stFont2"><span class="stFont2">Mimo tych (i kilku innych) okoliczności WIPO podjęła decyzję o odebraniu spornej domeny TBP i zwrocie jej poprzedniemu właścicielowi. </span></span></span></span></p>
<p><span class="a2"><span class="stFont2"><span class="stFont2"><span class="stFont2"></span></span></span></span></p>
<p><span class="a2"><span class="stFont2"><span class="stFont2"><span class="stFont2"></span></span></span></span></p>
<p><span class="a2"><span class="stFont2"><span class="stFont2"></span></span></span></p>
<p><span class="a2"><span class="stFont2"><span class="stFont2"> Z decyzji WIPO można wyciągnąć dwa następujące wnioski: </span></span></span></p>
<p><span class="a2"><span class="stFont2"><span class="stFont2">- <em>można zapomnieć o opłacaniu abonamentu za domenę na kolejne okresy, a i tak uda się ją odzyskać &#8222;w razie czego&#8221;.</em> Oczywiście to ironia &#8211; zwykły, szary obywatel Internetu, straciwszy domenę w tak bezmyślny sposób, nie miałby żadnych szans na jej odzyskanie;</span></span></span></p>
<p><span class="a2"><span class="stFont2"><span class="stFont2">- <em>wszystkie firmy prowadzące biznes typu &#8222;rejestrujemy domeny i czekamy aż ktoś je odkupi&#8221; powinny zacząć się bać</em>. Chociaż akurat to jest nieco inna strona medalu i walkę z takim właśnie zjawiskiem (<em>cybersquatting</em>) popieram z całą stanowczością. Ale o tym w innym artykule&#8230;</span></span></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://xn--bliejdomen-kjc.pl/ogolne/piraci-oddajcie-domene-ifpicom.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Oszuści znowu w akcji</title>
		<link>http://xn--bliejdomen-kjc.pl/ogolne/oszusci-znowu-w-akcji.html</link>
		<comments>http://xn--bliejdomen-kjc.pl/ogolne/oszusci-znowu-w-akcji.html#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 13 Dec 2007 16:08:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo]]></category>
		<category><![CDATA[OnetDomeny]]></category>
		<category><![CDATA[oszustwa]]></category>
		<category><![CDATA[prawo pierwokupu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://blizejdomen.pl/index.php/2007/12/13/oszusci-znowu-w-akcji/</guid>
		<description><![CDATA[Co jakiś czas właściciele rozmaitych domen są nagabywani przez pracowników pewnej firmy (która w ciągu 3 ostatnich lat albo kilka razy zmieniła nazwę, albo jednak się &#8222;sklonowała&#8221;, czyli znalazła naśladowców) w celu wciśnięcia domeny za kwotę około 500 zł, przy standardowej cenie u normalnych rejestratorów około 60-80 zł. To zwykłe oszustwo i próba naciągnięcia na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Co jakiś czas właściciele rozmaitych domen są nagabywani przez pracowników pewnej firmy (która w ciągu 3 ostatnich lat albo kilka razy zmieniła nazwę, albo jednak się &#8222;sklonowała&#8221;, czyli znalazła naśladowców) w celu wciśnięcia domeny za kwotę około 500 zł, przy standardowej cenie u normalnych rejestratorów około 60-80 zł. To zwykłe oszustwo i próba naciągnięcia na zarejestrowanie domen na bardzo niekorzystnych warunkach i na dodatek w kompletnie egzotycznej firmie.</p>
<p><span id="more-13"></span></p>
<p>Temat stary jak świat domeniarzy, ale o całej sprawie przypomniał mi wpis na grupie dyskusyjnej <strong><a href="http://groups.google.com/group/pl.pregierz/msg/a66d3c65122b820" title="Naciąganie na domeny - grupa usenet pl.pregierz">pl.pregierz</a></strong> sprzed kilku dni, a także sygnały, jakie otrzymałem od klientów serwisu <a href="http://domeny.onet.pl" title="OnetDomeny">OnetDomeny</a>, z którymi skontaktowała się przedstawicielka tej &#8222;firmy&#8221;.</p>
<p>Mechanizm działania &#8222;wyłudzaczy-naciągaczy&#8221; jest prosty: osoba (najczęściej firma, zatem dane są dostępne w bazie WHOIS jak na tacy) posiada zarejestrowaną domenę xyz.pl i xyz.com.pl. &#8222;Sprytna firma&#8221; wysyła email/dzwoni, że &#8222;właśnie ktoś chce zarejestrować domenę xyz.com (.net, net.pl, &#8230;), ale jako że firma właściciela xyz.pl działa na rynku bardzo długo, przysługuje jej prawo pierwokupu tej domeny w niewiarygodnie rewelacyjnej cenie tylko 500 zł&#8221;.</p>
<p>Inny tekst brzmi mniej więcej &#8222;ktoś chce wykupić domeny z nazwą Waszej firmy, ale w innych rozszerzeniach, np eu, org itp. Ponieważ zauważyliśmy, że Wasza firma korzysta z domeny .pl, przerwaliśmy proces rejestracji i kontaktujemy się z Państwem &#8211; oferujemy zastrzeżenie tych domen na dwa lata w cenie 200 zł netto od każdej domeny&#8221;.</p>
<p>Niestety bardzo często powyższe metody działają na, zazwyczaj, nieświadomą osobę &#8222;po drugiej stronie kabla&#8221;. Firma naciągaczy wysyła fakturę z terminem płatności 7 dni i informacją, jak można zarządzać domeną.</p>
<p>Co z takimi &#8222;propozycjami&#8221; należy zrobić? Odpowiedź jest banalna: jeśli przyjdą mailowo &#8211; skasować. Jeśli ktoś kontaktuje się telefonicznie i używa podobnych do podanych wyżej argumentów &#8211; najlepiej odłożyć słuchawkę.</p>
<p>To nic innego jak zwykłe naciąganie &#8211; przypominam, że KAŻDY może zarejestrować dowolną domenę, o ile ta nie została wcześniej kupiona &#8211; można to sprawdzić np. <a href="http://domeny.onet.pl" title="OnetDomeny - zarejestruj domenę!"><strong>na tej stronie.</strong></a><strong> </strong></p>
<p>Proszę zwrócić uwagę na to, że domena .pl kosztuje 65, a nie 200 zł netto!, a pozostałe domeny są jeszcze tańsze&#8230;</p>
<p>Dociekliwym polecam te artykuły:</p>
<p><a href="http://www.interpatrol.pl/index.php?ipatrol=2&amp;id=7">http://www.interpatrol.pl/index.php?ipatrol=2&amp;id=7</a><br />
<a href="http://www.interpatrol.pl/index.php?ipatrol=2&amp;id=27">http://www.interpatrol.pl/index.php?ipatrol=2&amp;id=27</a><br />
<a href="http://www.interpatrol.pl/index.php?ipatrol=2&amp;id=34">http://www.interpatrol.pl/index.php?ipatrol=2&amp;id=34</a></p>
<p><a href="http://www.bowi.org.pl/forum/viewtopic.php?t=90&amp;highlight=szczecin">http://www.bowi.org.pl/forum/viewtopic.php?t=90&amp;highlight=szczecin</a></p>
<p><a href="http://www.grupy.egospodarka.pl/http-www-euweb-pl-bezczelnosc-nie-zna-granic,t,72233,8.html">http://www.grupy.egospodarka.pl/http-www-euweb-pl-bezczelnosc-nie-zna-granic,t,72233,8.html</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://xn--bliejdomen-kjc.pl/ogolne/oszusci-znowu-w-akcji.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>YouTube odzyskuje domeny &#8211; literówki</title>
		<link>http://xn--bliejdomen-kjc.pl/ogolne/youtube-przejmuje-domeny-literowki.html</link>
		<comments>http://xn--bliejdomen-kjc.pl/ogolne/youtube-przejmuje-domeny-literowki.html#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 30 Nov 2007 23:40:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Ogólne]]></category>
		<category><![CDATA[Prawo]]></category>
		<category><![CDATA[literówki]]></category>
		<category><![CDATA[namedrive]]></category>
		<category><![CDATA[parking]]></category>
		<category><![CDATA[parkowanie]]></category>
		<category><![CDATA[sedo]]></category>
		<category><![CDATA[typosquatting]]></category>
		<category><![CDATA[WIPO]]></category>
		<category><![CDATA[youtube]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://hl.pl/index.php/youtube-przejmuje-domeny-literowki/</guid>
		<description><![CDATA[Kilkanaście dni temu Światowa Organizacja Własności Intelektualnej WIPO (World Intellectual Property Organization) przyznała właścicielowi serwisu YouTube.com prawo własności do kilku domen &#8211; literówek, o brzmieniu zbliżonym do oficjalnego adresu serwisu youtube.com. YouTube LLC &#8222;odzyskała&#8221; domeny yotube.ch, youtoub.ch, youtub.ch, youtube.ch, yuotube.ch, yutoube.ch, yutube.ch, które zarejestrował Czech Matthias Moench w celu zarabiania pieniędzy poprzez kliknięcia w linki [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kilkanaście dni temu Światowa Organizacja Własności Intelektualnej WIPO (World Intellectual Property Organization) przyznała właścicielowi serwisu YouTube.com prawo własności do kilku domen &#8211; literówek, o brzmieniu zbliżonym do oficjalnego adresu serwisu youtube.com.</p>
<p><span id="more-8"></span></p>
<p>YouTube LLC &#8222;odzyskała&#8221; domeny  <em>yotube.ch, youtoub.ch, youtub.ch, youtube.ch, yuotube.ch, yutoube.ch, yutube.ch,</em> które zarejestrował Czech Matthias Moench w celu zarabiania pieniędzy poprzez kliknięcia w linki na &#8222;parkingach domen&#8221;.</p>
<p>Jak to możliwe? Domeny z literówkami (tzw. domeny <em>typos; </em>proceder rejestracji takich nazw to <em>typo-squating</em>) są rejestrowane bardzo często, ponieważ mają spory &#8222;potencjał&#8221; do tego, że ktoś taką nazwę wpisze w okienko przeglądarki internetowej (zwyczajnie się pomyli i zamiast <em>youtube.ch</em> wpisze <em>yotube.ch)</em> i trafi na stronę, którą właściciel takiej &#8222;fałszywej domeny&#8221; utworzy<em>. </em></p>
<p>W opisywanym przypadku ta ostatnia domena rzeczywiście istniała i kierowała na &#8222;serwis parkingowy&#8221; w stylu SEDO czy NameDrive. Serwisy takie umożliwiają zaparkowanie (umieszczenie) domeny na swoich serwerach i wykorzystanie jej jako powierzchnię reklamową do wyświetlania linków tekstowych np. z Google.</p>
<p>Internauci odwiedzający taką stronę, np. trafiając na nią w sposób opisany wyżej (literówka) często widzą stronę wyglądającą jak portal z masą linków tematycznie związanych z nazwą domeny. Dzięki temu klikają w jeden z linków i na wirtualnym koncie właściciela domeny pojawia się niewirtualny zarobek w postaci kilki(nastu) a czasem kilkudziesięciu dolarów za JEDNO kliknięcie.</p>
<p>To właśnie powoduje, że domeny takie są na rynku bardzo poszukiwane i wykorzystywane w powyższy sposób.</p>
<p>Czy to jest legalne? Jak widać po decyzji WIPO &#8211; nie do końca&#8230;</p>
<p>Osoby pragnące zapoznać się z uzasadnieniem wyroku w sprawie DCH2007-0010 zapraszam <a href="http://www.wipo.int/amc/en/domains/decisions/html/2007/dch2007-0010.html" title="Wyrok w sprawie YouTube"><strong>tutaj</strong></a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://xn--bliejdomen-kjc.pl/ogolne/youtube-przejmuje-domeny-literowki.html/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

